Czy śliwka wpada tylko w kompot? Może w(y)pada gdzieś jeszcze?

 Nasza suszona śliwka może wpaść nie tylko w kompot. Potrafi nieźle wypaść w innych potrawach, którym dodaje swojego śliwowego- konfiturowego posmaku. 

Nie wiem czy istniej taki przymiotnik jak konfiturowy, ale sądzę, że większość z nas …zna ten smak!

Po pierwsze nasz suszona śliwka nie jest zmarszczoną bidulką, tylko pięknie pokrojoną w plastry samodzielną przystawką lub składnikiem wielu ciekawych dań.

Podczas pisania tego postu, na prawdę myślałam, żeby porzucić swoje jakże cudowne stanowisko pracy i wpaść do kuchni, żeby zrobić sobie:

  • bigos- bez śliwki żaden przepis babciny czy mamusiowy nie istnieje,
  • schab nadziewany śliwkami w sosie orzechowym – po prostu zawijasz schab w roladkę, w środku której znajdują się śliwki z orzechami i margaryna, a sos jak to sos robisz z wydzielonego soku z mięsa, dodajesz do niego alkohol i pokruszone orzechy, redukujesz i już!
  • wątróbkę podsmażoną z cebulą i śliwkami – mniam smażysz i jesz!
  • pasztet warzywny z suszona śliwką, może być z każdego warzywa, ale połączenie soczewicy, zielonej kolendry i ziemniaków i śliwki jest …kosmiczny!
  • roladki z kurczaka z oscypkiem w sosie ze śliwki, to niebo w gębie. 

A na koniec rozpieśćmy nasze podniebienie wilgotnym ciastem czekoladowym, gdzie śliwka dodaje jaki  posmak? Konfiturowy!

Tak jak widzicie, jak masz śliwkę masz bazę do każdego dania, napoju i deseru, który podbija serca, moje na pewno!

Udostępnij ten post